Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 grudnia 2010

Olka - fasolka, heeeeej! Czyli flażoletki under cover, z dedykacją dla Polski Północnej!

Pisze Ola, że ma jakąś tonę ciecierzycy i co ja na to. Ja na to, że humus, że pasztet, że bucha, buch, buch, że para gorąca wprawiła go w ruch... Zaraz, zaraz... co? Ach, to zimno zakłóca działanie mych łącz koncentracji - tu prosi się czytelnika o wielki wybacz :-) Bzzzzt... Powrót do tematu. 

No więc, że tona ciecierzycy - to mówię, że w pomidorowym sosie. To w jakim, zapytasz. W dobrym i pikantnym, żeby grzał. Tylko, że ta tona ciecierzycy, to w Gdańsku Kowalach. A tu flażoletka, wczoraj ugotowana, odtrącona przez obecność chleba bezkonkurencyjnego... C'est la vie, flażoletko! Ale dziś za to wracasz do łask i do gara.

Taki sos można zrobić do fasolki, cieciorki, albo do makaronu, ryżu.
Z fasolką (a Ty, Ola, z cieciorką) robię go tak:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...