poniedziałek, 5 maja 2014

Wilda je, je, je!!!

Wiosna, wiosna, radość i zadowolenie. Akcje społeczne i różne działania wespół wzespół

Jeszcze miesiąc temu byłam na łyżwach. Z pewnością było to ostatnie wyjście na łyżwy w tym sezonie i choć lodowisko przygotowane było dobrze, to myślałam, że stopnieje na myśl o nadchodzącej podwyżce Celsjuszy - jeśli nie w pogodzie to już na pewno w moich osobistych kategoriach. Jak się okazało, radość z wiosennych ociepleń okazała się odrobinę przedwczesna i maj zastał nas dość chłodno, ale było kilka naprawdę przyjemnych dni i wieczorów.

Mój instynkt dawcy i działacza ma się dobrze. Dawca krwi (a być może szpiku), dawca dobrego samopoczucia, dawca czasu. To wszystko wspaniałe i daje prawdziwą satysfakcję. You can't always get what you want, jak śpiewali Stonesi, ale... you can give as much as you want.

Był Vegan Lunch w Meskalinie - Root Lunch, jak dotąd najlepiej przemyślane menu ze wszystkich lunchy, w jakich miałam przyjemność pomagać. Będzie o tym w innym poście, achronicznie, a chuj tam.

A potem (a tu przedtem) była przemiła sobotnia akcja na Wildzie. Kto by jeszcze nie wiedział, jestem - przynajmniej aktualnie, a właściwie ponownie - Wildzianką. 26 kwietnia dzięki inicjatywie Stowarzyszenia WILdzianie, współpracy MPK Poznań, organizacjom Kejter też Poznaniak oraz Generatorowi MALTA odbyło się Sprzątanie Wildy.

Tak więc mieszkańcy wespół się wzięli i ochędożyli swój fyrtelek na glanc. Umyto słupy, posprzątano psie kupy, pozrywano nielegalne plakaty i zrobiono dużo dobra. A na koniec... na koniec był piknik w Ogrodzie Wilda.

Ogród Wilda to taki skwer zagospodarowany społecznie, pomiędzy dwoma domami. Dzięki pracy i energii garski osób miejsce dawnego dzikiego śmietniska zajął przyjemny zakątek z roślinami dzielnie radzącymi sobie na niegościnnej, gruzowatej ziemi. Jest coraz ładniej, pojawił się pojemnik na wodę, którą dostarczają raz na jakiś czas strażacy :)))



Ah, no i ten piknik. Razem z młodymi Wildzianami przygotowaliśmy dla całej dużej grupy zmęczonych sprzątaczy dwie fantastyczne sałatki. Jedną na bazie jarmużu (tak, o tej porze tylko z Biedry), drugą na bazie botwinki. Proste i pyszne. Poniżej podaję proporcje "domowe", bo ilości, które przeszły przez moje ręce w ogródku przekraczają możliwości nawet wielkich głodomorów :)

 1. Jarmuż z gremolatą cytrusową 

Składniki: 

* 4 garście pokrojonego dość drobno jarmużu (usunąć twarde łodyżki)
* pęczek natki pietruszki
* 1 cytryna
* 1-2 pomarańcze
* 1-2 ząbki czosnku
* 4 łyżki ziaren słonecznika
* 100 g kaszy kus kus
* kilka łyżek oliwy
* 1 łyżeczka octu balsamicznego
* sól, pieprz

Przygotowanie: 

GREMOLATA (gremolata tradycyjnie składa się z pietruszki, cytryny, czosnku i oliwuy i podawana jest do mięsa, ale ja ją oswoiłam):

posiekać drobno natkę pietruszki i czosnek, zetrzeć skórkę z cytrusów. Wymieszać składniki, dodać oliwę, ocet, sok z pomarańczy i cytryny (według uznania, najpierw proponuję dodać trochę, a potem najwyżej dokwasić na końcu). Odstawić gremolatę, żeby smaki się dobrze wymieszały.

Kuskus przygotować na sypko, ziarna słonecznika uprażyć na suchej patelni, jarmuż pokroić drobno, usuwając grubsze łodyżki.

Wszystko wymieszać.

JEŚĆ


2. Sałatka z botwinki, czyli chłodnik na sucho

Składniki: 

* pęczek botwinki
* pęczek rzodkiewek
* 1 średni ogórek sałatkowy
* pęczek koperku
* pęczek szczypiorku
* oliwa
* sól, pieprz, sok z cytryny
* grzanki albo pieczywo pszenne do ich przygotowania






Przygotowanie: 

Nic prostszego!

Botwinkę (wszystko poza bulwami, a więc łodygi i liście) trzeba pokroić w dwucentymetrowe kawałki, rzodkiewki w półkrążki, a ogórka w kostkę (ogórka warto odsączyć na sitku).

Składniki wymieszać z posiekanym koperkiem i szczypiorkiem, dodac odrobinę oliwy i przyprawić.

Dobrze podać z grzankami, które najlepiej przygotować samodzielnie (pokrojone w kostkę pieczywo pszenne trzeba na niedużym ogniu piec na złoto na odrobinie oliwy), ale w warunkach polowych bez kuchni musieliśmy się obejść gotowymi grzankami. Też były pyszne.



To by było na tyle z ogrodu.

Wkrótce razem z Vegan Hooligan Crew przygotowuję jednodniową ucztę cukierniczą w MiXtura vege cafe w Poznaniu.

Słodka MiXtura już 11 maja! Czuwaj!






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...